Ile kosztuje osuszanie mieszkania? To jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszymy przy zalaniach. Odpowiedź nie brzmi: „kilka tysięcy złotych”. Odpowiedź brzmi: to zależy, jak głęboko weszła woda i czy ktoś chce zrobić to naprawdę profesjonalnie.
Październik 2025 roku. Bronowice w Krakowie. Zalanie mieszkania w budynku wielorodzinnym. Woda przedostała się pod panele podłogowe, w warstwy izolacyjne, pod okładziny ceramiczne w łazience. Wilgoć zaczęła pracować w przegrodach budowlanych. W takich sytuacjach nie wystarczy otworzyć okna i ustawić domowy osuszacz z marketu. Tu zaczyna się pełna procedura techniczna.
Pierwszym etapem była profesjonalna lokalizacja wycieku. Bez rozkuwania „na próbę”, bez zgadywania. Wykonaliśmy badania termowizyjne, próby szczelności instalacji, testy z gazem znacznikowym oraz pomiary wilgotności przegród. Precyzyjna lokalizacja wycieku w Krakowie to nie luksus – to podstawa ograniczenia zakresu szkody i kosztów remontu.
Po potwierdzeniu źródła problemu rozpoczęliśmy technologiczne osuszanie mieszkania. Proces trwał 19 dób. Osuszacze kondensacyjne pracowały w trybie ciągłym, prowadziliśmy osuszanie przestrzeni zamkniętych, odsysanie wody z warstw podposadzkowych oraz regularne pomiary kontrolne. Osuszanie nie kończy się wtedy, gdy „wydaje się, że jest sucho”. Kończy się wtedy, gdy parametry wilgotności wracają do normy.
Dopiero po osiągnięciu bezpiecznych wartości przystąpiliśmy do remontu. Rozebraliśmy zawilgocone panele podłogowe, zdemontowaliśmy listwy, usunęliśmy okładziny ceramiczne w łazience. Wykonaliśmy gruntowanie pod hydroizolację, zamontowaliśmy taśmy uszczelniające w narożach, położyliśmy nową folię w płynie, nowe płytki, nowe panele podłogowe, odtworzyliśmy warstwy wykończeniowe i zamontowaliśmy wyposażenie. To nie była modernizacja mieszkania. To było przywrócenie stanu sprzed szkody – zgodnie ze sztuką budowlaną.
Łączny koszt wszystkich prac – lokalizacji wycieku, 19 dób osuszania oraz pełnego remontu – wyniósł 46 663,17 zł. Same materiały wykorzystane przy realizacji kosztowały około 17 000 zł. Podatek VAT (8%) od całej kwoty faktur wyniósł 3 733,05 zł. Materiały i podatek razem dają 20 733,05 zł.
Ubezpieczyciel wypłacił łącznie 21 569,91 zł.
Oznacza to, że 96,12% wypłaconej kwoty pokryło wyłącznie koszt materiałów i podatku. Robocizna, 19 dób pracy sprzętu, organizacja procesu osuszania, doświadczenie zespołu i pełna technologia – w tej kalkulacji praktycznie nie istnieją. Najwyraźniej w tabelach kosztowych wilgoć wysycha szybciej, a remont robi się taniej.
Najważniejsze jest jednak coś innego. Klient już mieszka w wyremontowanym mieszkaniu. Nie analizuje decyzji, nie zastanawia się nad różnicą między kosztorysem a wypłatą. Nie prowadzi korespondencji z ubezpieczycielem. Mieszkanie jest suche, bezpieczne i w pełni odtworzone.
My natomiast prowadzimy dalsze działania o brakujące 25 093,26 zł.
I to jest realna różnica przy szkodach wodnych w Krakowie. Profesjonalna lokalizacja wycieków, technologiczne osuszanie mieszkania i kompleksowy remont to jedno. Przejęcie sporu z ubezpieczycielem – to drugie.
Ile więc kosztuje osuszanie mieszkania? W przypadku realnej szkody w 2025 roku w Krakowie – kilkadziesiąt tysięcy złotych, jeśli woda weszła w konstrukcję i konieczny jest pełny proces technologiczny. Każda sytuacja jest inna, ale jedno pozostaje stałe: woda nie czyta decyzji ubezpieczeniowych. Reaguje tylko na fizykę i technologię.
Jeżeli masz zalanie mieszkania w Krakowie – kluczowe jest szybkie działanie, profesjonalna lokalizacja wycieku i osuszanie prowadzone do parametrów, a nie do „akceptowalnej kwoty”.
Resztą możemy zająć się my.